Witajcie!
Inicjatywa na rzecz ratowania Parku Nadmorskiego spotkała się z odzewem większym niż się spodziewaliśmy. Do dziś tzn. do 19.02.2008 udało się nam zebrać ponad 2700 podpisów dorosłych osób sprzeciwiających się budowie wieżowca-hotelu w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Nadmorskiego i zajęciu przez parkingi, drogi i zabudowę znacznej części Parku. Nasze postulaty poparło ponadto 444 internautów (w tym 69 podpisało się z imienia i nazwiska), a temat stał się głośny w mediach lokalnych (telewizja, radio, internet, prasa) a nawet ogólnopolskich (prasa, radio).
Chcielibyśmy podziękować kilkunastu osobom, które przesłały samodzielnie zebrały łącznie kilkaset podpisów i dostarczyły nam je. Dziękujemy i liczymy na dalszą pomoc - na nasze działania mamy więcej czasu niż się spodziewaliśmy!
Co dzieje się obecnie?
Sprawa nieco przycichła w mediach i wiele osób może zastanawiać się co aktualnie dzieje się z planem zabudowy części Parku Nadmorskiego. Wbrew W związku ze zgłoszanymi przez stowarzyszenia i instytucje uwagami miasto zdecydowało się wykonać ekspertyzę geologiczną dotyczącą zagrożeń, jakie niosą nowe plany. Dzięki temu termin pojawienia się planu zagospodrowania przestrzennego na obradach miejskich komisji i rady miasta przesuwa się co najmniej o miesiąc.
A co my robimy dalej? Korzystając z czasu dalej zbieramy podpisy, dalej nagłaśnianiamy sprawę i przygotowujemy się do dalszych działań. Chętnych do zaangażowania się w nasze działania prosimy o kontakt - pasnadmorski@zieloni.pl
Przypomnijmy może jeszcze o co chodzi
Park Nadmorski (nazwany przez władze miast Parkiem Reagana) to obecnie jedno z najpopularniejszych miejsc wypoczynku Gdańszczan. Powstał w 2005 roku na miejscu ogródków działkowych. Jego powstanie pozwoliło ustalić dość złożone stosunki wodne na tym terenie i miało uchronić cenne ujęcia wodne "Zaspa" i "Czarny Dwór" przed negatywnymi skutkami nawożenia itp.
Z roku na rok Park dzięki znacznym nakładom miasta i sponsorów obiecująco rozwijał się, dopóki nie okazało się, że w nowopowstającym planie zagospodarowania przestrzennego na części terenów parkowych... MA POWSTAĆ WYSOKI NA 55 METRÓW HOTEL, obiekty gastronomiczne, handlowe, rozrywkowe i sportowe, a wraz z nimi DROGI DOJAZDOWE I PARKINGI DLA PONAD 1000 SAMOCHODÓW.
Łatwo się domyślić, że realizacja tych planów oznaczać będzie zniszczenie cennych miejsc rekreacyjnych, dewastację uroczej prawie dzikiej przyrody i skażenie wód dostarczanych 150 tysiącom gdańszczan. NA RAZIE NIE JEST JESZCZE ZA PÓŹNO I MOŻEMY TEMU ZAPOBIEC. Ten kontrowersyjny projekt, jak na razie jest we wstępnej fazie. Obecnie planiści z Biura Rozwoju Miasta Gdańska przygotowali propozycję miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (interesujący nas nosi numer 0126), czyli dokument ogólnie opisujący, co można, a czego nie można zbudować na tym terenie.
Do piątku 18 stycznia swoje uwagi mógł wnieść każdy mieszkaniec Gdańska - wnieśliśmy je także my, czyli Obywatelska Liga Ekologiczna. Jeśli chcesz zapozanać się z nimi, a także z naszymi dotychczsowymi działaniami w sprawie Parku Nadmorskiego przejdź do działu Nasz protest. Obecnie planiści odnoszą się do otrzymanych uwag, a potem projekt planu z poprawkami lub bez, trafi do miejskiej komisji planowania przestrzennego i rady miejskiej, która zatwierdzi go lub, miejmy nadzieję, odrzuci.
Czy można obecnie zrobić coś w sprawie parku? Oczywiście! Należy skontaktować się z radnych i prezydentami miasta i nalegać na odrzucenie planu przekształcenia części Parku Nadmorskiego w teren zurbanizowany. To żadne natręctwo - to oni są podobno reprezentantami społeczeństwa i Jego interesów powinni bronić. Konkretne propozycje, jak to zrobić znajdziesz na stronie Co możesz zrobić?
Miasto przewiduje tu budowę:
- dużego kompleksu hotelowego z budynkiem o wysokości 55 m, na 1.000 miejsc noclegowych i 650 miejsc parkingowych;
- innych hoteli, moteli, mieszkań i 400 miejsc parkingowych lub garażowych;
- prezentowanych na razie w zarysie - rozwiązań komunikacyjnych, mających obsłużyć ruch zmotoryzowany do kompleksu hotelowego, zwłaszcza drogi dojazdowej na terenach sąsiadujących z Parkiem Nadmorskim (Reagana), równoległej do deptaku na przedłużeniu al. Jana Pawła II,
na co nie wyrażamy zgody ponieważ:
- stanowi to urbanizację a przez to dewastację terenów rekreacyjnych, jednej z najbardziej lubianych tras spacerowych mieszkańców Zaspy, Przymorza i Wrzeszcza;
- budowa kompleksu hotelowego wyłączy z ogólnej dostępności znaczny obszar parku, a w przyszłości być może i część plaży;
- ruch samochodów na obszarze ujęć wód głębinowych stanowić będzie znaczące źródło zanieczyszczeń gleby, z czasem przenikających do lustra wody. Odczują to w sposób dotkliwy mieszkańcy Zaspy, Przymorza i części Wrzeszcza, to jest ponad 150.000 mieszkańców korzystający na co dzień z wody z ujęć Czarny Dwór Zaspa;
- spowoduje to także skażenie powietrza w miejscu aktywnego wypoczynku wielu gdańszczan i znaczny wzrost poziomu hałasu uniemożliwiającego relaks;
- drastycznie spadnie bezpieczeństwo spacerowiczów i rowerzystów.
Można też mieć wątpliwości co do skuteczności zapobiegania dewastacji lasu nadmorskiego, do jakich dochodzić będzie w skutek nielegalnego parkowania samochodów w przypadku doprowadzenia ruchu pojazdów w bezpośrednie sąsiedztwo lasu. Indolencja służb porządkowych i organów samorządowych widoczna podczas dewastacji terenów zielonych w sąsiedztwie placu zabaw w Parku Nadmorskim przez nielegalnie parkujące samochody w roku 2007 czyni taki scenariusz bardzo prawdopodobnym.
Miasto przewiduje też ulokowanie na tym terenie punktów gastronomicznych, obiektów czy infrastruktury sportowej. Ze względu na szeroki zakres tych pojęć, powinno być to uzależnione od wielkości generowanego przez nie ruchu zmotoryzowanego, a także ich uciążliwości dla środowiska. W powszechnym odczuciu niepożądany w tym rejonie byłby np. tor kartingowy, muszla koncertowa, strzelnica, wypożyczalnia quadów albo rozwój "rekreacji" polegającej na piciu piwa lub mocniejszych trunków przy muzyce przekraczającej dopuszczalny poziom hałasu, a więc rozrywce nie mającej wiele wspólnego z rekreacją i kulturą, skierowanej do odbiorców o niewybrednych potrzebach.
Fałszem jest twierdzenie autorów planu, że tereny te "pomimo, że pokryte są zielenią nie zachęcają do penetracji pieszej (s.29)". Wschodnia, niedokończona część Parku Nadmorskiego, z racji swego na poły dzikiego charakteru, posiada niezaprzeczalny urok, dostrzegany przez rzesze spacerowiczów, osób latem opalających się na trawie, czy na co dzień wyprowadzających tam swoje czworonogi, co po części powinno zostać zachowane (na zachodzie w środku miast powstają renaturalizowane obszary).
